Kiedy zacząłem customizować sneakersy w 2017 roku, tak naprawdę uczyłem się wszystkiego od podstaw.
Nie chodziło tylko o same techniki malowania, ale również o artystyczną stronę całego procesu, zachowanie różnych materiałów, odpowiednie przygotowanie buta i — co najważniejsze — o to, jak sprawić, żeby custom faktycznie był trwały.
Swoją przygodę zaczynałem od renowacji sneakersów, co z perspektywy czasu okazało się jednym z najlepszych możliwych fundamentów tego, co robię dzisiaj. Nauczyło mnie zwracać uwagę na stan buta, powierzchnię, na której pracuję, oraz na małe detale, które mogą zrobić ogromną różnicę.
Oczywiście, jak każdy, kto zaczyna, popełniałem sporo błędów.
Niektóre z nich z perspektywy czasu były dość oczywiste.
Jednym z przykładów było malowanie podeszw.
Przez lata testowałem różne produkty i techniki, próbując znaleźć naprawdę trwały sposób na malowanie podeszew. Po tym wszystkim mój wniosek jest dość prosty:
Obecnie nie ma metody, której ufam na tyle, żeby zagwarantować taką samą trwałość pomalowanej podeszwy jak pomalowanej cholewki.
Podeszwa cały czas ma kontakt z podłożem, zgina się, ociera i zużywa. Pracuje więc w zupełnie innych warunkach niż cholewka buta.
Ale to był tylko jeden z elementów znacznie większego procesu nauki.
Co sprawia, że custom sneakers są trwałe?
Przez lata nauczyłem się, że trwałość customowych sneakersów zależy od znacznie większej liczby czynników niż tylko od samej farby.
Dla mnie szczególnie ważne są trzy rzeczy:
1. Odpowiednie przygotowanie buta
2. Sposób nakładania farby
3. Końcowe wykończenie i zabezpieczenie
Możesz mieć świetną farbę i niesamowity projekt, ale jeśli powierzchnia nie zostanie odpowiednio przygotowana, efekt końcowy nie będzie tak trwały, jak mógłby być.
Dlatego dużą część czasu poświęcam na elementy procesu, których większość osób nigdy nawet nie widzi.

1. Przygotowanie sneakersów do malowania
Jednym z najważniejszych etapów jest odpowiednie przygotowanie powierzchni.
Przed rozpoczęciem malowania dokładnie usuwam z powierzchni warstwę zabezpieczającą przy pomocy acetonu. Chodzi o to, żeby przygotować materiał i sprawić, aby farba mogła odpowiednio związać się z powierzchnią.
W przypadku przednich części buta dodatkowo delikatnie matowię skórę papierem ściernym o wysokiej gradacji.
Trzeba tutaj znaleźć odpowiedni balans — powierzchnia musi zostać przygotowana, ale nie można jej uszkodzić.
Kolejną ważną rzeczą jest czas schnięcia pomiędzy kolejnymi warstwami farby.
Nie warto się spieszyć.
Na początku również nie używam suszarki czy opalarki, żeby sztucznie przyspieszać proces. Farba potrzebuje czasu, żeby prawidłowo wyschnąć i związać się z powierzchnią.
To właśnie takie szczegóły mają ogromne znaczenie dla późniejszej trwałości customu.

2. Wykończenie ma ogromne znaczenie
Ostatnim etapem jest odpowiednie zabezpieczenie pomalowanej powierzchni.
W swojej pracy używam Tarrago Sneakers Matt Maker.
Zdecydowanie preferuję matowe wykończenie. Moim zdaniem połysk na całym bucie często sprawia, że custom wygląda mniej profesjonalnie.
Oczywiście są sytuacje, w których połysk ma sens.
Przykładowo, jeśli tworzę projekt inspirowany samochodem, mogę zostawić tło w macie, a konkretny element wykonać na połysk. Dzięki temu wizualnie odcina się on od reszty projektu i naprawdę zaczyna się wyróżniać.
W takich przypadkach korzystam z Gloss Maker.

Jak długo custom sneakers mogą wyglądać dobrze?
To jest chyba pytanie, które słyszę najczęściej.
I szczerze mówiąc, najlepszą odpowiedzią nie jest konkretna liczba lat.
Przez lata dostawałem od klientów zdjęcia ich customów po roku, dwóch, a nawet pięciu latach od wykonania.
I co najważniejsze — wiele z tych butów nadal wyglądało naprawdę bardzo dobrze, mimo że były normalnie używane.
To dla mnie jeden z najlepszych dowodów na to, że odpowiednie przygotowanie i wykonanie customu naprawdę robi różnicę.
Zdarzyła się nawet sytuacja, w której klient po około miesiącu wrzucił swoje customy do pralki.
Buty były mocno wygięte i zdecydowanie nie był to sposób użytkowania, który mógłbym komukolwiek polecić.
Ale mimo tego farba pozostała na swoim miejscu.
Co z reklamacjami?
Od momentu rozpoczęcia działalności w 2019 roku nie miałem żadnej reklamacji związanej z odpadaniem czy pękaniem farby.
Żaden klient nie wysłał mi zdjęcia customu, na którym farba zaczęłaby się łuszczyć, pękać czy schodzić podczas normalnego użytkowania.
Oczywiście nie oznacza to, że custom sneakers są niezniszczalne.
To nadal są buty.
Będą się zginać, ocierać, brudzić i zużywać razem z resztą sneakersa. Nie da się zatrzymać naturalnego zużycia materiału.
Ale dobrze wykonany custom nie powinien po prostu zacząć odpadać od buta po kilku założeniach.
I właśnie na tym zależy mi najbardziej.

Custom sneakers to nie tylko farba
Kiedy ktoś patrzy na gotową parę custom sneakers, widzi przede wszystkim projekt.
Kolory, detale, grafiki i efekt końcowy.
Ale za tym wszystkim znajduje się cały proces, którego zazwyczaj nie widać.
Przygotowanie powierzchni.
Dobór odpowiednich produktów.
Czas schnięcia.
Nakładanie kolejnych warstw.
Odpowiednie wykończenie.
To właśnie te elementy decydują o tym, czy custom będzie tylko dobrze wyglądał na zdjęciu, czy będzie dobrze wyglądał również po miesiącach i latach użytkowania.

Od 2017 roku cały czas testuję, uczę się i udoskonalam swój proces.
I chyba właśnie dlatego najbardziej cieszą mnie zdjęcia od klientów, którzy po kilku latach nadal noszą swoje customy.
Bo ostatecznie najlepszym dowodem na trwałość custom sneakers nie jest to, co mogę napisać na stronie.
Tylko to, jak te buty wyglądają po kilku latach na nogach ich właściciela.